Poniżej sesja zdjęciowa z Martynką, którą już znacie z jej zdjęć ślubnych. Dziękuję Miszom za pożyczenie bowensów, a Martynie za to, że przyjechała i spędziła za mną prawie cały dzień. Buziaki dla mych dobroczyńców. Muaaa.
A takie bladzioszkowe sobie poeksperymentowałam, a co mi tam :P