Sesja narzeczeńska Martyny i Mariusza. Dawno temu na zielonej trawce. Było sympatycznie, nie ma to jak plener letnią porą, już się nie mogę doczekać wiosny! Zima sucks!
Jakiś rok temu udało mi się wygrać warsztaty u Lidii Popiel, cieszę sie, że nie musiałam za nie płacić. Lidia dała nam kilka wskazówek np. że zawsze należy się malować w dobrym świetle i pracować z modelką. :) Fajnie było się pobawić z fantastyczną modelką Klaudią, światłem z bowensów w sporym studio i pocket wizardem faktycznie niezawodnym. Duże podziękowania dla asystentki Lidii, która była najbardziej pomocną osobą na "warsztatach" no i firmy Krakus dzięki, której się tam pojawiłam.